W poprzedniej części „Jak zacząć się masturbować” napisałem parę porad dla początkujących onanistów. Ta część jest skierowana głównie do nich, ale sądzę, że informacje mogą się przydać każdemu onaniście, który uprawia to wspaniałe hobby
W poprzedniej części padło pytanie: Jak często się masturbować? Odpowiedź tam podaną już zapewne znacie. A tu troszkę ją rozszerzę.
Otóż, częstotliwość onanizmu zależy od Waszego temperamentu, potrzeb, buzujących hormonów. To ostatnie – buzujące hormony – dotyczą przede wszystkim młodych chłopców, którzy wchodzą w wiek dojrzewania. Okres ten ciągnie się od mniej więcej 10-12 lat do 20-25. wtedy zwalamy się najczęściej i najszybciej
Dwa ruchy i spust. Jest to też piękny okres radosnego onanizmu, swobodnego, pod wpływem impulsu, nagłej potrzeby, wyrzucenia z siebie napięcia seksualnego.
Po jakimś czasie następuje uspokojenie – pojawia się seks z dziewczętami lub chłopcami (w zależności od orientacji). Podniecenie seksualne znajduje ujście w innych miejscach. Wiele osób ogranicza samoistnie masturbację do kilku razy w ciągu tygodnia, miesiąca. Ale są onaniści, którzy mimo wszystko masturbują się namiętnie znajdując w tym – i słusznie – źródła przyjemności, adoracji siebie samego, swgo ciała, swej seksualności by nie powiedzieć sensualności.
Jak często zatem się masturbować?
Ano, tyle ile chcesz i potrzebujesz. Jeśli stosuje się odpowiednie techniki, można to robić przez kilka godzin, zanim dojdzie się do finału. U mężczyzn takim finałowym momentem jest wytrysk, po którym następuje opadnięcie napięcia, podniecenia. Ktoś wyliczył skrupulatnie, że średni czas między kolejnymi wytryskami wynosi trochę ponad 3 godziny 
Ilość masturbacji zależy tylko i wyłącznie od Was. Może ich być 10 w ciągu dnia albo zero. I w ani pierwszym ani drugim przypadku nie ma nic złego. Jeśli sprawia Ci to przyjemność – rób to, ile wlezie.
Co robić by masturbować się często w ciągu dnia biorąc pod uwagę wytryski i związane z nimi ograniczenia? Ano nauczyć się tak swego ciała, dłoni, fiutka by masturbacja przynosiła maksimum rozkoszy przy pełnej kontroli nad ejakulacją, orgazmem.
Jak się masturbować długo?
Jest technik sporo i trudno je tu wszystkie opisać. Zresztą po to jest internet, by czerpać z niego pełnymi garściami również w zakresie technik masturbacyjnych. 
Ja opiszę jedną, która stosuję z powodzeniem od wielu lat.
Otóż zaczynam masturbację powoli i nie spiesząc się – pokazuje to filmik zamieszczony w artykule „Jak zacząć się masturbować„. Tempo onanizmu można zwiększyć lub zmniejszyć. Można zacząć się walić z całej siły, na maksa, tak szybko, że nie widać ręki tylko smugę
Sprawa polega tylko na tym, by skończyć to walenie w odpowiednim momencie. Gdy czujesz jak zaraz, jak blisko jesteś wytrysku. Jak wszystko się w Tobie zbiera, gdy czujesz już prawie podrygi fiutka, lekkie skurcze, początki paroksyzmu rozkoszy. Wtedy należy przerwać. Puścić stojącego fiutka. Pozwolić opaść emocjom, pozwolić by stojący kutas stał się znowu mały.
Gdy czujesz, że możesz się nim zająć, że dotknięcie, onanizm nie spowoduje wytrysku,zaczynasz od nowa.
I tak cykl się powtarza. Zaczyna się zabawa, gra między Tobą a… Tobą
W pewnym momencie poczujesz, że to już nie fizyczny onanizm, a psychiczne doznania. Psychika, Twoje myśli, emocje, wyobraźnia zaczyna dostarczać Ci więcej niż proste zwalenie konia.
Oczywiście, zanim dojdziesz do umiejętności przeżywania psychicznego Twej masturbacji sporo czasu upłynie. Ale jeśli nie pójdziesz na łatwiznę szybkiego spuszczenia i łatwego orgazmu, Twoje przeżycia będą głębsze, bogatsze. Wtedy wejdziesz w sferę autoerotyzmu, w którym Ty będziesz głównym sprawcą i beneficjentem przyjemności, rozkoszy bez osiągania fizycznego orgazmu – mówimy wtedy o edgingu (można powiedzieć, autoerotyzmu na krawędzi rozkoszy).
W osiąganiu tego wszystkiego można sobie pomagać czytając książki i opowiadania erotyczne, oglądając filmy, zdjęcia. Można użyć swej wyobraźni, dzięki której możesz sprawiać sobie rozkosz w każdym momencie, niezależnie od dostępności innych środków.
Masturbacja jest swego rodzaju sztuką, którą należy urozmaicać. Jednego dnia możesz zwalić się w 10 sekund, by następnie masturbować zwijając się z przedłużanej, dozowanej rozkoszy, której maksimum jest tuż, tuż, ale którego osiągniecie odsuwamy sami sobie.
W dalszych częściach Poradnika znajdziecie więcej informacji i sposobów mniej lub bardziej dziwnych w zaspokajaniu się
Miłych masturbacji…